Szkoła Podstawowa Specjalna nr 24 w Płocku

Aktualności

 Kanał nowości
  • Nie znaleźliśmy żadnych nowych postów

Być rozumianym :-)

Być rozumianym :-)
Marzec 04
12:39 2018

Od  kilkunastu już lat bardzo głośno jest w Polsce o potrzebie komunikacji alternatywnej i wspomagającej. Tak naprawdę początki jej sięgają lat 80. Wirginia Loebl podaje w swoich publikacjach, że właśnie „W 1983 roku utworzono Międzynarodowe Stowarzyszenie Wspomagającej i Alternatywnej Komunikacji z siedzibą w Toronto. Z nazwy tego Stowarzyszenia został zaczerpnięty i przyswojony termin „komunikacja wspomagająca i alternatywna”, który w najogólniejszym rozumieniu jest używany do określenia odmiennych sposobów porozumiewania się. Komunikacja wspomagająca jest definiowana jako proces wspomagania zdolności mówienia, a alternatywna  zaś – jako proces przyswajania zastępczych sposobów dla zapewnienia substytu braku mowy dźwiękowej.

Komunikacja wspomagająca jest definiowana jako proces wspomagania zdolności mówienia, a alternatywna  zaś – jako proces przyswajania zastępczych sposobów dla zapewnienia substytu braku mowy dźwiękowej. Obecnie operuje się skrótem AAC (ang. Augmentative and Alternative Communication), który stał się standardem powszechnie używanym dla opisu tej dziedziny. W 1987 roku dwie nauczycielki Anna Lechowicz z Warszawy i Alicja Węgierkiewicz z Poznania z pomocą Towarzystwa Przyjaciół Dzieci odwiedziły Hinterweg Schule w Hamburgu oraz szkoły dla uczniów niepełnosprawnych ruchowo w Niemczech. W szkołach tych używano systemu Blissa w porozumiewaniu się z uczniami niemówiącymi. To dało asumpt, aby jeszcze w tym samym roku  polscy nauczyciele ukończyli pierwszy kurs komunikacji systemem Blissa. Po tym szkoleniu zaczęto wprowadzać system Blissa w Szkole Podstawowej nr 327 dla Dzieci Niepełnosprawnych Ruchowo w Warszawie, a także w innych placówkach przeznaczonych dla dzieci np. niepełnosprawnych.” Tyle by było  historii….A jak sprawa ma się obecnie? A dokładnie mówiąc w Szkole Podstawowej nr 24 w Płocku? W naszej szkole uczniowie korzystać mogą z różnych form komunikacji alternatywnej i wspomagającej. Zaliczamy do nich: PIKTOGRAMY, PCS-y, Makaton, komunikatory, MÓWiK, ale także język migowy. I właśnie pragnę odnieść się do tej ostatniej pozycji. Dokładnie 4,5 roku temu pierwszy raz zastosowałam znaki języka migowego w klasie, w której większość uczniów ma zespół Downa i co ważne FUNKCJONALNIE SŁYSZY. Uczniowie nie korzystali na tamten czas z żadnej komunikacji alternatywnej ani wspomagającej. Nie porozumiewali się też jednak werbalnie. Ich mowa była bardzo trudna do zrozumienia, nie było „dialogu” pomiędzy nimi a resztą kadry nauczycieli. Zaczęliśmy uczyć się, tak dla zabawy, znaków określających zwierzęta domowe i hodowlane. I to był przełom! Prawie cała klasa zaczęła „chłonąć” nowe znaki jak gąbka- oczywiście w ramach swoich możliwości poznawczych. W ten sposób właśnie język migowy- w bardzo prostej formie- zagościł w naszej szkole. Obecnie w czterech klasach w ramach komunikacji alternatywnej prowadzone są zajęcia z językiem migowym. Uczniowie poznają znaki, które to IM są najbardziej potrzebne, znaki, które ułatwiają IM zrozumienie otaczającego ich świata, dają możliwość „dialogu” z druga osobą i przede wszystkim poczucia BYCIA ZROZUMIANYM. Czy nie to dla nas wszystkich powinno być najważniejsze? Żeby się „dogadać”? Dzięki wprowadzonej komunikacji z językiem migowym uczniowie MOGĄ w końcu pokazać, że są zdenerwowani, że nie lubią danej koleżanki lub kolegi. Świadomość, że są ROZUMIANI daje im poczucie radości oraz spokoju w sytuacjach dla nich stresujących/ niezrozumiałych.Prowadzenie „dialogu” z dzieckiem, które nie mówi wydaje się  bardzo trudne – przecież nie odpowie ono słowami. TO, ŻE DZIECKO NIE MÓWI, NIE OZNACZA ŻE NIE MA NIC DO POWIEDZENIA. Więcej – im bardziej chce mówić będąc świadome swoich ograniczeń, tym bardziej czuje się „uwięzione” we własnym ciele i umyśle. Dawanie możliwości wyboru formy komunikacji dziecku, uczy je, że można „budować” własne życie, daje też większą pewność siebie i poczucie własnej, chociaż początkowo niewielkiej niezależności. Jeżeli widzimy u dziecka nawet niewielkie oznaki intencjonalności- UCZMY KOMUNIKACJI. Nie musi to być język migowy, jest bowiem wiele sposobów komunikacji alternatywnej. W tej materii to my jako dorośli musimy szukać najlepszej dla ucznia i takiej, w której to ON się odnajdzie.

                                                                                  DZIEKUJĘ

 mgr Monika Szylka

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Szylka Monika

 

 

 

Szylka Monika

Podobne artykuły

Znajdź nas na Facebook

Archiwa

Kategorie

Grudzień 2018
P W Ś C P S N
« Lis    
 12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31